Aktualności
Ostatnie spotkanie z Zupą w 2025 r.
Zupa numer 431 zakończyła nam rok 2025. Jego końcówka, jak to w życiu, przyniosła momenty radości i lekkości, ale też chwile trudniejsze i bardziej wymagające. Najważniejsze jednak, że w 2026 wchodzimy w nie najgorszej kondycji, z nowymi planami i energią do działania. Ostatnią Zupę w 2025 roku przygotowaliśmy dzięki wsparciu finansowemu Fundacji Orange. Kiedy dzwoni Marta z Fundacji albo Basia z firmy Orange, zawsze wiemy, że to będą dobre wiadomości - mądre, celowe i realnie potrzebne pomaganie. Jesteśmy za to ogromnie wdzięczni.
Świąteczny bigos 2025
To już nasze 430. wyjście z posiłkiem do osób potrzebujących takiego wsparcia. Wydaliśmy 150 litrów bigosu, 180 kanapek, 180 porcji ciasta, 35 kg bananów, 26 litrów kawy, 10 litrów herbaty i mnóstwo uśmiechów. Wiele razy powiedzieliśmy proszę, smacznego i wiele razy usłyszeliśmy dziękuję!
Pięknie pachniało ogórkową i koprem
429. sobotnia Zupa była intensywnym czasem spędzonym w naszej kuchni przez wolontariuszy. Czasami bywa tak, że do przygotowania posiłku mamy wiele osób, a bywa, że tylko kilka. I to była właśnie ta druga wersja. Kilka osób stanęło przed wyzwaniem przygotowania tego wszystkiego co zazwyczaj robi dwa razy więcej zaangażowanych w kuchenne działania. Pod przywództwem Eli pięknie się spisali. Zupa, kanapki, kawa i herbata były na czas i jeszcze była chwila, żeby wspólnie przy stole usiąść i zjeść przed wyjściem posiłek.
Działamy na Jarmarku Wildeckim i na PST
428. Zupa zaczęła się znacznie wcześniej niż zwykle. Pracowaliśmy na dwie zmiany, bo byliśmy i na Wildeckim Jarmarku Świątecznym więc była zmiana pierwsza, która przygotowała na tą okazję termos barszczu i zrobiła mikołajkowe paczki dla naszych podopiecznych na wieczorny posiłek. Dzięki zebranym produktom z akcji Syty_POZnan i wsparciu Unilever Polska - Fabryki mogliśmy je przygotować. Wolontariuszka Ewa kupiła wcześniej cukierki i ciastka myśląc o tym, że ich w tym dniu nie będzie, ale fajnie by było gdyby coś słodkiego od nich na 6 grudnia było.
Bunt i brak zgody na bylejakość
W ostatnią sobotę po raz 427. wyszliśmy z posiłkiem do osób potrzebujących takiego wsparcia. Pogoda była deszczowa, padała mżawka, kolejka mimo to zdawała się nie mieć końca. Wydawaliśmy czekolady i kanapki, zupę, ciasto, kawę i herbatę. Na widok czekolady, niektórzy mówili - jak miło - andrzejkowa czekolada. Pomyślałam – faktycznie, dla nich to okazja, dla wielu z nas już nie. Dwóch Panów jadło zupę, jeden do drugiego powiedział „widzisz, mówiłem ci, że tutaj warto przyjść”.
Jakby nie patrzeć - rok się kończy
426. sobotnia Zupa odbyła się dzięki pomocy wolontaryjnej i wsparciu finansowemu Unilever Polska. Niestety byli u nas w tym roku po raz ostatni, ale też rok jakby nie patrzeć nam się kończy! Mieliśmy ogromną przyjemność pięć razy wspólnie i ze wsparciem przygotować posiłek dla osób ubogich, które nie są w stanie samodzielnie zaspokoić swoich potrzeb żywnościowych. Pięknie dziękujemy za ten czas z Wami i za to, że wspólnie mogliśmy zrobić tyle dobra dla człowieka w potrzebie. Okazać szacunek, zainteresowanie i zapełnić dobrym jedzeniem puste żołądki.
Spotkanie z byłą szefową i co z niego wynikło
425. Zupa w skrócie. Jakiś czas temu, pchając wielki wózek zakupów, spotkałam w sklepie moją byłą szefową, panią Małgosię. Uściskałyśmy się serdecznie. Popatrzyła na wielki wóz z zakupami z serii tych ze sklepów budowlanych i zapytała się "skąd takie zakupy?". W skrócie powiedziałam jej dla kogo i co robię. Zadzwoniła do mnie parę tygodni temu i powiedziała, że tak o nas myśli i chciałaby zasponsorować produkty na którąś z naszych zup.
Wspólnie z Unilever Polska nadrabiamy zaległości
Nadrabiamy zaległości. 8 listopada był dla nas kolejnym dniem pełnym dobra, pracy rąk i serc, które naprawdę chcą pomagać. Dziękujemy Unilever Polska za to, że po raz kolejny mogliśmy liczyć na Wasze finansowe wsparcie. Dzięki Wam uzupełniliśmy wszystkie brakujące produkty potrzebne do przygotowania posiłku. A praca Waszych wolontariuszy? Bezcenna. To ogromny komfort wiedzieć, że mamy w swoich szeregach ludzi, którzy nie tylko pomagają, ale robią to z uśmiechem, zaangażowaniem i prawdziwą troską.
Zupowe spotkanie 1-go listopada
Dziś wieczorem, 1 listopada, jak w każdą sobotę, wyszliśmy z posiłkiem do osób potrzebujących wsparcia. To był czas wyjątkowej zadumy — pełen wspomnień, ciszy i łez spływających po policzkach. Choć ludzi było sporo, panowała niezwykła, niemal świąteczna cisza. Każdy mógł zapalić symboliczny znicz i wspomnieć swoich bliskich: brata, rodziców, wujka, znajomego.
Unilever Polska - dziękujemy za Wasze dobre serca
422 Zupa. Sobotnie popołudnie było wyjątkowe. Ugotowaliśmy dwa wielkie gary kapuśniaku - pachnącego, sycącego i pełnego serca. Zrobiliśmy ponad 180 kanapek. Przygotowaliśmy ciasto, kawę, herbatę. Pomagali nam niezawodni wolontariusze z Unilever Polska, którzy od pierwszej chwili ruszyli do pracy - szybcy, zorganizowani i z uśmiechem. Dzięki nim wszystko szło jak po maśle.
Strony
- « pierwsza
- ‹ poprzednia
- 1
- 2
- 3
- 4
- 5
- 6
- 7
- 8
- 9
- …
- następna ›
- ostatnia »










