Aktualności
Bo każda Zupa smakuje inaczej. Gotujemy z Erste Leasing
Kolejna sobota, kolejna zupa i to numer 459! Ale w sumie każda Zupa jest inna. I tak też było tym razem. W kuchni pomagali nam wolontariusze z Erste Leasing. Dzięki Fundacja Erste Bank Polska S.A. mogliśmy też zrobić wcześniej zakupy za co jesteśmy bardzo wdzięczni.
Zupa gołąbkowa to takie gołąbki w płynie
Po raz 458. wyszliśmy z posiłkiem do osób potrzebujących takiego wsparcia. W kameralnym gronie kilku osób przygotowaliśmy kanapki, napoje oraz 100 litrów gołąbkowej. Pokroiliśmy też wiele pachnących, domowych ciast od Was - piękny gest mieszkańców dla tych, którym żyje się trudniej. Zawsze mnie zachwyca i rozczula, ile serca i staranności jest w każdej blasze ciasta przyniesionej do nas.
Gotujemy z wolontariuszami z Duda-Cars
457. Zupa. Było gorąco. Bardzo gorąco. Tak gorąco, że każdy ruch w kuchni wydawał się większym wysiłkiem niż zwykle. Dlatego tym bardziej jestem wdzięczna Wolontariuszom z Mercedes‑Benz Duda‑Cars i naszym stałym Zupowym, że zgodzili się gotować w taki upał. Ich obecność i zaangażowanie były ogromnym wsparciem - również finansowym, dzięki któremu mogliśmy przygotować ten ważny sobotni posiłek. Bardzo dziękuję!
Pyrkot!
455. Zupa. Tylko kilka razy w roku robimy coś naprawdę szalonego jak na nasze kuchenne możliwości - zamiast zupy pojawia się drugie danie. To oznacza logistykę, dodatkowe ręce do pracy i przygotowania rozłożone na dwa dni. Ostatnia sobota była właśnie takim dniem.
Raz deszcz, raz słońce
455. wspólne gotowanie zupy. Ostatnia sobota przywitała nas pogodą, która zmieniała się jak w kalejdoskopie - raz deszcz, raz słońce. Patrzyliśmy w niebo z nadzieją, że wydawka jednak odbędzie się w promieniach, bo zaplanowaliśmy lekkie, letnie menu: pyszną pieczarkową i truskawkowy koktajl. Z każdą ciemniejszą chmurą myśleliśmy, że to chyba nie był najlepszy pomysł… a jednak los miał dla nas niespodziankę.
Zbudujmy dłuższy stół
454. Zupa była tym razem spotkaniem pełnym młodej energii - takiej, która od razu pokazuje, jak wiele zależy od tego, na ile pozwalamy naszym prawie dorosłym dzieciom uczestniczyć w życiu domowym i społecznym. Po raz kolejny odwiedziła nas młodzież z Zespołu Szkół Łączności w Poznaniu wraz ze swoimi nauczycielkami, wnosząc do kuchni świeżość, odpowiedzialność i gotowość do działania.
Świeżość, lekkość, witaminy i ogrom energii - gotujemy z Lisnerem
453. zupa, którą ugotowaliśmy w ostatnią sobotę maja, miała w sobie wszystko, co wiosna potrafi podarować najlepszego: świeżość, lekkość, witaminy i ogrom energii. Była też pełna radości i zaangażowania, które wnieśli wolontariusze z firmy „Lisner”. Choć pojawili się u nas po raz pierwszy, w ogóle nie było czuć, że to debiut. Wskoczyli w rytm pracy z naturalnością „stałych bywalców”, ciekawi tego, co robimy i dlaczego zupa jest tylko początkiem większej historii.
Zupa, która zostaje z człowiekiem na długo
Ostatnia sobota była jednym z tych dni, które zostają w pamięci na długo - pełna rozmów, śmiechu, ciepła i zwykłej, ludzkiej obecności. Odwiedziło nas Koło Gospodyń i Gospodarzy Wiejskich „Głos Daszewic” oraz Sołectwo Daszewice. I nie przyjechali tylko po to, by pomagać. Przywieźli ze sobą ciasta, produkty na sto litrów ogórkowej oraz ogrom dobrej energii. W kuchni i naszej kanapkowni - tam, gdzie obieramy i kroimy - działo się prawdziwe dobro. Moim głównym zadaniem było… nie przeszkadzać. I myślę, że wywiązałam się z niego znakomicie.
Wyjątkowe doświadczenie
451. Zupa przyniosła spokój i dobro. Ostatnia sobota była dla nas wyjątkowym doświadczeniem - pełnym spokoju, dobra i pozytywnych emocji. Choć zapowiadał się to dzień trudny, z ograniczoną liczbą rąk do pracy i niepewnością, czy wystarczy nam środków, wydarzyło się coś pięknego: przyszło dobro.
Dzięki Waszej odpowiedzi na naszą prośbę o wsparcie skarbonki zebraliśmy 171% potrzebnej kwoty. To właśnie dzięki temu mogliśmy działać spokojnie, godnie i z poczuciem bezpieczeństwa. Dziękujemy za wszystko, co od Was otrzymaliśmy - i co dzięki Wam mogliśmy przekazać dalej.
Na nich naprawdę zawsze można liczyć
Sobotnia zupa numer 450 upłynęła nam w spokoju, a to dzięki zaangażowaniu wolontariuszy z Aquanet SA. Na nich naprawdę zawsze można liczyć. Ugotowaliśmy ogórkową z dużą ilością warzyw i odrobiną kurkumy, dzięki czemu miała cudowny, słoneczny kolor. Do tego 150 kanapek i ciasta, które od Was dostaliśmy - wszystko przygotowane z troską i uśmiechem.
Strony
- 1
- 2
- 3
- 4
- 5
- 6
- 7
- 8
- 9
- …
- następna ›
- ostatnia »










