Aktualności
Spotkanie z byłą szefową i co z niego wynikło
425. Zupa w skrócie. Jakiś czas temu, pchając wielki wózek zakupów, spotkałam w sklepie moją byłą szefową, panią Małgosię. Uściskałyśmy się serdecznie. Popatrzyła na wielki wóz z zakupami z serii tych ze sklepów budowlanych i zapytała się "skąd takie zakupy?". W skrócie powiedziałam jej dla kogo i co robię. Zadzwoniła do mnie parę tygodni temu i powiedziała, że tak o nas myśli i chciałaby zasponsorować produkty na którąś z naszych zup.
Wspólnie z Unilever Polska nadrabiamy zaległości
Nadrabiamy zaległości. 8 listopada był dla nas kolejnym dniem pełnym dobra, pracy rąk i serc, które naprawdę chcą pomagać. Dziękujemy Unilever Polska za to, że po raz kolejny mogliśmy liczyć na Wasze finansowe wsparcie. Dzięki Wam uzupełniliśmy wszystkie brakujące produkty potrzebne do przygotowania posiłku. A praca Waszych wolontariuszy? Bezcenna. To ogromny komfort wiedzieć, że mamy w swoich szeregach ludzi, którzy nie tylko pomagają, ale robią to z uśmiechem, zaangażowaniem i prawdziwą troską.
Zupowe spotkanie 1-go listopada
Dziś wieczorem, 1 listopada, jak w każdą sobotę, wyszliśmy z posiłkiem do osób potrzebujących wsparcia. To był czas wyjątkowej zadumy — pełen wspomnień, ciszy i łez spływających po policzkach. Choć ludzi było sporo, panowała niezwykła, niemal świąteczna cisza. Każdy mógł zapalić symboliczny znicz i wspomnieć swoich bliskich: brata, rodziców, wujka, znajomego.
Unilever Polska - dziękujemy za Wasze dobre serca
422 Zupa. Sobotnie popołudnie było wyjątkowe. Ugotowaliśmy dwa wielkie gary kapuśniaku - pachnącego, sycącego i pełnego serca. Zrobiliśmy ponad 180 kanapek. Przygotowaliśmy ciasto, kawę, herbatę. Pomagali nam niezawodni wolontariusze z Unilever Polska, którzy od pierwszej chwili ruszyli do pracy - szybcy, zorganizowani i z uśmiechem. Dzięki nim wszystko szło jak po maśle.
Kolejny raz gotujemy z wolontariuszami z Grupy Eurocash
W ubiegłą sobotę po raz 421. wyszliśmy z posiłkiem do osób potrzebujących takiego wsparcia. Mimo słońca było zimno, ale w naszej zupowej kuchni atmosfera była gorąca. Było fajnie, mimo iż pracowicie, bo mieliśmy z kim i dzięki komu przygotować posiłek. Czujemy wsparcie społeczne, z którym łatwiej jest pokonywać nawet największe przeszkody, które oczywiście na naszej drodze w pomaganiu się zdarzają.
Nie brakowało pracy przy krojeniu warzyw
420. Zupa. Ależ się działo! Wielu wspaniałych wolontariuszy, rąk gotowych do pracy i osób, które przyszły do nas z ciastem. Domofon dzwoniący niemal bez przerwy. Ostatnio apelowaliśmy o zbiórkę rzeczy i odpowiedzieliście całym sercem. Dostaliśmy buty, ciepłą odzież, śpiwory. Bardzo Wam dziękujemy. Tego dnia byli z nami wolontariusze z Franklin Templeton i także dzięki wsparciu finansowemu z ich strony mieliśmy na produkty, które były nam potrzebne do przygotowania posiłku.
Cudownie, że jesteście z nami i wspieracie nas regularnie. To naprawdę bardzo wiele dla nas znaczy.
Gotujemy z wolontariuszami z Unilever Polska
Na 419. spotkanie ugotowaliśmy pożywny krupnik. Z kaszą pęczak i jęczmienną, ziemniakami, marchewką, selerem naciowym, pieczarkami, na wywarze mięsnym i ze śmietaną kremówką. I jeszcze z aromatycznym koperekiem! Wiemy, że dla wielu jest to pierwszy posiłek tego dnia, a ciepły to już pierwszy z pierwszych. Za wózek zakupów mogliśmy zapłacić dzięki wsparciu finansowemu Unilever Polska - Fabryki.
Na kuchni pachniało czosnkiem i papryką
W sobotę po raz 418. znowu spotkaliśmy się przy wielkim garze zupy. Na kuchni pachniało czosnkiem i papryką, a w sercach mieszała się radość z powodu ciężaru świadomości, że Ci dla których gotujemy mają niewiele powodów do uśmiechu. Rozlaliśmy 100 litrów gulaszowej – gorącej, gęstej, takiej, co rozgrzewa nie tylko żołądek. Ale ważniejsze od gulaszowej były rozmowy. O zbliżającym się chłodzie, o tym, że ktoś właśnie znalazł nocleg, o tym, że czasem najtrudniejsze jest po prostu wstać rano.
Gotujemy z wolontariuszami z GS1 Polska
Kolejna sobota już tak blisko, a my jeszcze nie zdążyliśmy w ferworze przeróżnych aktywności opowiedzieć Wam o tym co się wydarzyło w ostatnią. Z ogromną wdzięcznością myślimy o tym, że wolontariusze z GS1 Polska po raz kolejny zechcieli z nami ugotować zupę, przygotować kanapki, kawę i herbatę oraz porcje ciasta dla osób, które czekały na nas na PST Dworzec Zachodni i były w potrzebie żywnościowej. Oprócz pracy ich rąk otrzymaliśmy również wsparcie finansowe, które przeznaczyliśmy na zakup potrzebnych produktów, aby zupa była pożywna, a kanapki pełne witamin.
Gotujemy z wolontariuszami z Altphilas
Efekt 416. gotowania to pożywna i gęsta fasolowa z kiełbasą przygotowana przez międzynarodowe towarzystwo, wolontariusze z: Francji, Niemiec, Polski, Ukrainy, Filipin i Turcji. Wszyscy przy wspólnym stole zgodziliśmy się, że zupa wyszła nam bardzo dobra, a po spotkaniu na dworcu, że nasza pomoc jest bardzo potrzebna. Spodziewaliśmy się kiepskiej pogody, ale na szczęście niepotrzebnie. Słońce dopisało, choć wyraźnie czuć, że dni są już krótsze.
Strony
- 1
- 2
- 3
- 4
- 5
- 6
- 7
- 8
- 9
- …
- następna ›
- ostatnia »










