Wyjśc poza bańkę i być blisko

445. Zupa wypadła w Wielką Sobotę. Dla wielu osób nasz wieczorny posiłek był pierwszym tego dnia - większość miejsc przygotowywała się już do niedzielnego śniadania wielkanocnego, więc w sobotę nie wydawano jedzenia.
Tym bardziej zależało nam, żeby stworzyć przestrzeń, w której nikt nie zostaje sam: ani ci, którzy żyją bardzo skromnie, ani ci, którzy nie mają własnego domu. Wolontariusze przyszli wcześniej niż zwykle, bo przygotowań było więcej niż na tradycyjne sobotnie spotkanie.
Ugotowaliśmy 100 litrów żurku z jajkiem i białą kiełbasą. Kilka osób przyniosło do naszej siedziby własne wypieki. Pokroiliśmy je, poporcjowaliśmy i wydaliśmy razem z kanapkami, żeby każdy mógł zabrać ze sobą coś słodkiego.
Dziękujemy za ten gest. Domowe wypieki na prawdę są bardzo ważne!
Przygotowaliśmy też świąteczne paczki - ze słodkim i jedzeniem, które może być awaryjnym wsparciem na poniedziałek, kiedy wszystkie znane nam miejsca pomocy żywnościowej są zamknięte. To wszystko nie wydarzyłoby się bez zaangażowania naszych wolontariuszy oraz wsparcia finansowego naszych darczyńców. Bez wsparcia żywnościowgo od Unilever Polska - Fabrykii Fundacji Amicis. Nie wydarzyłoby się też, gdyby każdy z nas żył tylko w swojej bańce i nie widział niczego poza nią. Dziękujemy, że nas wspieracie! Dziękujemy, że wychodzicie ze swojej strefy komfortu, żeby być blisko tych, którzy potrzebują pomocy, uważności i zwykłej ludzkiej obecności.
Wiola