Wolontariat z Aquanetu

Kiedy masz dwadzieścia kilka lat i nagle stajesz się dla trójki nastoletniego rodzeństwa  jedyną rodziną i to na obczyźnie. Kiedy dowiadujesz się, że kilkunastoletnie dzieci same pokonują ponad 1600 kilometrów, żeby uciec do Polski przed wojną. To chyba nawet najtwardszy twardziel nie mógłby spokojnie spać.

Spać nie mogła wtedy SylwiaStec i to od niej  wszystko się zaczęło. Po drodze pojawiło się mnóstwo osób z ogromną empatią. Rodzina u której dzieciaki mogły się zatrzymać i dostali ciepło, dach nad głową i własne łóżko. Dobrzy ludzie dziękujemy Wam za to z całego serca!

Teraz czas na kolejny etap. Przygotowujemy ich do samodzielnego życia udostępniając jedno z naszych zupowych mieszkań, które  malują wolontariusze z Aquanet SA, a już za chwilę będziemy je meblować z pomocą wielu. Katia, Vlada, Anastasiia i David powiem nieskromnie - nie mogliście lepiej trafić.

Wiola