Prezenty na Dzień Kobiet
7 marca odbyła się 441. Zupa, a to oznaczało jedno: wieczorem na PST Dworzec Zachodni znów zapachniało domową zupą, a my mogliśmy nakarmić tych, którzy sami nie są w stanie zaspokoić tej podstawowej potrzeby. Samo gotowanie to rutyna, ale nasze spotkania z wolontariuszami i osobami potrzebującymi nigdy rutynowe nie są. Zawsze przynoszą coś nowego, zaskakującego, wzruszającego - coś, co daje nam siłę i sens. Kiedy Agnieszka z Aquanet SA powiedziała, że ma nadmiar wolontariuszy, pomyślałam: świetnie, zrobimy więcej. I tak się stało. O ugotowanie zupy poprosiłam Agnieszkę i Sylwię. To pod ich wodzą powstała pyszna fasolowa oraz 180 kanapek. Wolontariusze porcjowali ciasta, przygotowali kawę i herbatę. Mieliśmy też karton bananów i dodatkowe bułkokanapki od Marcina. Wiedzieliśmy, że nikt, kto do nas przyjdzie, nie odejdzie głodny. I tak właśnie było, choć liczba osób w kolejce naprawdę nas zaskoczyła.
W czasie gotowania druga grupa wolontariuszy przenosiła rzeczy z naszej siedziby do Wdzięcznika. Miejsca, które powoli meblujemy i tworzymy tak, by każdy z Was: darczyńcy, wolontariusze, sponsorzy, przyjaciele - mógł tam wejść, usiąść, odetchnąć i poczuć, że jest częścią czegoś większego. Książki, regały, tablice, stół, stoliki, biurko, szafka, kanapa… lista była długa. Niestety, wciąż zmagamy się z formalnościami dotyczącymi podpisania umowy na dostawę prądu - sprawy, na które nie mamy wpływu. Chcemy ruszyć pełną parą, ale na razie musimy uzbroić się w cierpliwość.
Wolontariuszom z Aquanet SA i Aquanet Retencja dziękujemy za piękny, efektywny dzień. Takie nadzwyczajne misje to tylko z Wami.
Dzięki Project Shoebox i cudownemu zespołowi Kariera w Grupie Eurocash po wydaniu posiłku mogłyśmy obdarować kobiety korzystające z naszego wsparcia kosmetycznymi prezentami. Paczki wręczał Artur i tu wydarzyła się zabawna scena. Pod koniec Marta podała dwie paczki Paniom, a one… się zbuntowały, bo paczki miał wręczać Artur. Marta więc odebrała je z powrotem i oddała Arturowi, który wręczył je zgodnie z oczekiwaniami. Śmieszne, ale też bardzo symboliczne - pokazuje, jak ważne są relacje i drobne gesty.
Dobrego tygodnia!
Wiola













