Wsparcie Zupy w "inny sposób"

251. Zupa była istnym festiwalem dobra. Kolejny raz w składzie większym niż poprzednio przyszli pomagać nam zagraniczni wolontariusze, którzy na zaproszenie CIM Horyzonty poznają nasz kraj i opowiadają o swoim, a przy okazji wspierają działania wolontaryjne w różnych miejscach, ale chwała im, że także u nas. Na gotowanie i na dworzec dotarli też wolontariusze z Aquanet S.A. Byli też tacy, którzy przyszli po raz pierwszy i super, że też tacy, którzy wcześniej przyszli na spotkanie dla nowych zupowych wolontariuszy, które organizowali Zuza z Jackiem.
W skrócie, było tłoczno, miedzynarodowo, gwarnie i pracowicie. Jako, że lato w pełni to tym razem zupa wielowarzywna się gotowała: młoda kapusta, marchew, pietruszka, fasolka szparagowa, buraczki, kalafior i polskie młode ziemniaki a na koniec pięknie pachnący koper. Po 100 litrach zupy nie została nawet kropla w naszych termosach. Zrobiliśmy 130 kanapek, było dużo domowego pachnącego ciasta od "ludzi z miasta" i wolo z Aquanet SA, kawa, herbata, woda z sokiem. Dla wszystkich, którzy przyszli na czas wystarczyło, dla mocno spóźnionych do końca były napoje i ciasto. Wydaliśmy wszystko, nakarmiliśmy każdego. Dziękujemy, bo to dzięki Waszemu wsparciu finansowemu i rzeczowemu.
Zupa przez 5 lat miała wielu wolontariuszy i nawet jeżeli już nie mogą angażować się w nasze działania ciepło o nas myślą i często wspierają w inny sposób. Zuza Lewandowska-Pietruszka przez pewien czas pomagała nam medycznie na dworcu, potem była praca na oddziale covidowym.... W sobotę jak już gotowaliśmy przesłała do mnie wiadomość: "Cześć! Mamy dużo weselnego jedzenia i chętnie podzielimy się z Zupą". Inna Zuza z Kasią podzieliły wszystko sprawiedliwie i w taki sposób powstało ponad 80 obiadowych porcji. Zuza i Artur - dziękujemy za ten gest i pamięć o tych, którym trudniej w życiu. W imieniu własnym i naszych Zupowych Przyjaciół życzymy wszystkiego co najlepsze i wielu cudownych chwil razem! Gratulacje!
Wiola