Ot, taka każda sobota
Nasze 432. sobotnie spotkanie przypadło na pierwszą sobotę 2026 roku. Mieliśmy w tym dniu piękne, pachnące ciasta od „ludzi z miasta” i wiele chętnych rąk do pomocy przy przygotowywaniu posiłku. Praca szła tak sprawnie, że chwilę przed 15 ogłosiliśmy koniec pracy i czekaliśmy tylko na to, aby zupa się ugotowała 100 litrów sycącej, gęstej fasolowej chwilę przed 16 zakończyło pierwszą fazę naszej sobotniej aktywności. Druga to wydanie posiłku, a trzecia to sprzątanie kuchni, mycie garnków i termosów. Zaczynamy o 12 jak odbieramy chleb z naszej ulubionej piekarni na Dębcu, w której od 3 lat jej klienci „zatrzymują” dla nas chleby, a kończymy koło 20 jak wszystko jest już umyte i posprzątane. Ot, taka każda sobota.
Oprócz wydawania posiłku były też zapisy na rzeczy, które wczoraj wydaliśmy oraz pomoc medyczna naszej pani doktor - anioła w ludzkiej postaci, Marty.
Zakupy zrobiliśmy dzięki wsparciu Fundacja Biedronki.
Odwiedziło nas w siedzibie wiele pięknych osób z pysznymi ciastami. Było wiele uśmiechów, fajna energia i poczucie wspólnoty w robieniu dobra dla innych. To jest to co możemy dać naszym wolontariuszom. Niczego nie możemy obiecać. Możemy być tylko fajni i sprawczy.
Na dworcu wydaliśmy 100 itrów zupy, 180 kanapek, 200 porcji ciasta, 35 litrów kawy i herbaty.
Dziękujemy: Monika.K, Ewa, Barbara, Honorata, Wanda, Monika V. za postawienie wirtualnej kawy na buycoffe. Zamieniliśmy ją na taką prawdziwą i jeszcze trochę środków zostało na najbliższą sobotę. Z wami wszystkimi pomaganie jest łatwiejsze! Fajnie, że z nami jesteście! Pozytywne kopy są suuuper!
Wiola






